Okiem fotografa … 

Okiem fotografa …

Pierwszy aparat fotograficzny dostałem w wieku 8 lat, a w zasadzie to dwa na raz, bo rodzice nie do końca porozumieli się co do prezentów. Od razu więc mogłem poczuć się jak prawdziwy fotoreporter wieszając radzieckie Smienę i Vilię na obu ramionach. Trochę później pokochałem rajdy samochodowe i postanowiłem połączyć obie pasje. Kolejnym ewolucjom rajdówek towarzyszyły coraz to nowsze modele aparatów i rosnąca kolekcja obiektywów. W pewnym momencie fotografia stała się ścieżką zawodową. Profesjonalnie fotografuję od ponad 20 lat.

Pierwszy aparat fotograficzny dostałem w wieku 8 lat, a w zasadzie to dwa na raz, bo rodzice nie do końca porozumieli się co do prezentów. Od razu więc mogłem poczuć się jak prawdziwy fotoreporter wieszając radzieckie Smienę i Vilię na obu ramionach. Trochę później pokochałem rajdy samochodowe i postanowiłem połączyć obie pasje. Kolejnym ewolucjom rajdówek towarzyszyły coraz to nowsze modele aparatów i rosnąca kolekcja obiektywów. W pewnym momencie fotografia stała się ścieżką zawodową. Profesjonalnie fotografuję od ponad 20 lat.

… i okiem innych

… i okiem innych

Rajdy fotografuje od połowy lat 90-tych. Jak sam przyznaje nie pamięta, kiedy i gdzie był „pierwszy raz” choć z uwagi na miejsce zamieszkania mogło to być „w okolicach” Rajdu Warszawskiego. Należy do elitarnego grona profesjonalistów pamiętających epokę WRC w polskich rajdach. W połowie lat 2000 rozpoczął współpracę z tygodnikiem Motor.
Jarek Baran
co-driver
Rajdy fotografuje od połowy lat 90-tych. Jak sam przyznaje nie pamięta, kiedy i gdzie był „pierwszy raz” choć z uwagi na miejsce zamieszkania mogło to być „w okolicach” Rajdu Warszawskiego. Należy do elitarnego grona profesjonalistów pamiętających epokę WRC w polskich rajdach. W połowie lat 2000 rozpoczął współpracę z tygodnikiem Motor.
Jarek Baran
co-driver
About Me